Skocz do zawartości


Wademekum cyklisty


  • Nie możesz odpowiedzieć
74 odpowiedzi w tym temacie

#61 gemini

  • Zarejestrowani
  • 8 postów

Napisano 08 maj 2005 23:00

http://www.dh-zone.c...z&numer=36_2002
a to jeszcze z mojego miasta

#62 breyt

  • Zarejestrowani
  • 2541 postów

Napisano 09 maj 2005 13:53

:D :D :P SUPER :( :( :(

Powodzenia :wink:

#63 pentel

  • Zarejestrowani
  • 2 postów

Napisano 22 maj 2005 15:03

Moze nie jestem zadnym wyczynowcem,ale jezdze rowerem czesto i od dawna wiec nie sa mi obce rozne przygody na tym jednosladzie.Po przeczytaniu komentarzy i rad beryta az mi sie resztka wlosow na glowie jezy!!!jak mozna zachecic czlowieka do jazdy na rowerze piszac takie rzeczy?!Czytajac o co chcwila urywajacych sie szprychach i fikaniu kiziolkow,mozna odniesc wrazenie,ze rowerowa eskapada to nic innego niz kara dla zatwardzialych recydywistow.tymczasem moim zdaniem jest to przyjemnosc i mile spedzony czas,bez demolki sprzetu i wizyty na pogotowiu.Pozatym kazdy z nas ma jako takie pojecie o zyciu i potrafi sobie poradzic,gdy urwie mu sie linka od przrzutek,przebije detka czi zdarzy inne nieszczscie.Moim zdaniem rady beryta powinny byc zaadresowane do ludzi wprzedziale wiekowym 5-12.Swoja droga noszenie kasku rowerowego uwazam za gruba przesade,gdy uprawiamy jazde rekraacyjna,co innego gdy mamy zapedy do down hillu,czy freerideu.Moja rada dla kazdego kto ma ochote sie karnac rowerkiem-kup sobie sprzet z razasdnym osprzetem i lekka rama alu,dobierz dobrze rame i jedz,a reszta ulozy sie sama:)

#64 pentel

  • Zarejestrowani
  • 2 postów

Napisano 22 maj 2005 15:05

Sorry za blad w nicku breyt:)

#65 breyt

  • Zarejestrowani
  • 2541 postów

Napisano 22 maj 2005 20:10

Życzę powodzenia :wink:

#66 gemini

  • Zarejestrowani
  • 8 postów

Napisano 26 maj 2005 15:06

zgadzam sięz Tobą Pentel, ale kolega jak zawsze zadowolony życzy wszystkim powodzenia lub/i pozdrawia

#67 breyt

  • Zarejestrowani
  • 2541 postów

Napisano 26 maj 2005 21:16

Pozostawiam Wam ten temat na zawsze ....

Ja mam inne cele ... kpijcie ... ignorujcie ... dołujcie ...

Poczwarki życiowe

#68 Remes

  • Zarejestrowani
  • 349 postów

Napisano 26 maj 2005 22:40

Woły krnąbrne
Miłe złego początki, lecz koniec żałosny.
Nie chciały w jarzmie chodzić woły podczas wiosny,
W jesieni nie zwoziły zboża do stodoły.
W zimie chleba nie stało - zjadł gospodarz woły.
I.K

#69 Redżi

  • Zarejestrowani
  • 124 postów

Napisano 27 maj 2005 17:40

Jak ktos posiada rower z grubymi oponami ,( typowy "góral") to dobrze jest nie pompować opon za mocno. Jak mamy mocno napompowane opony (tak ze czujemy ze sa twarde) to jazda polnymi i lesnymi drogami jest utrudniona. W sypkim piasku musimy wrecz schodzic z roweru i bardziej sie męczymy. A gdy oponki średnio napompowane(opona miękka). To przelatujemy przez sypki piasek bez zadnych problemow i poprostu lżej sie jedzie. Na miękkie opony wybieraja tez nam nierownosci ,kamienie itp rower mniej wibruje.
A tak obok tematu to bylem dzis na wycieczce. jezioro niegocin-niedźwiedzi rog- bindugi na sekstach -karwik. Widok na śniardwy z niedzwiedziego rogu wspanialy. Polecam wszystkim .

#70 gemini

  • Zarejestrowani
  • 8 postów

Napisano 27 maj 2005 20:09

hmmm, teraz to mnie zaskoczyłeś żadnej polemiki... chyba nie umiesz przyjąć słów krytyki

#71 colins

  • Zarejestrowani
  • 10 postów

Napisano 03 czerwiec 2005 14:22

Cytat

Woły krnąbrne
Miłe złego początki, lecz koniec żałosny.
Nie chciały w jarzmie chodzić woły podczas wiosny,
W jesieni nie zwoziły zboża do stodoły.
W zimie chleba nie stało - zjadł gospodarz woły.
I.K

Celne trafienie!

Tempe dzieciaki wtykaja nos w nieswoje podworko i maca powage tematu.
W trakcie naszych dlugich tras zawarte tu wskazowki byly dla nas rarunkiem z opresji. Na marginesie wg nas kolarstwo to szczytowa forma w sporcie. A co to za wielka sprawa z tym zjezdzaniem i lamaniem zeber i piszczeli :D :o :)

Breyt glowa do gory :wink:

#72 breyt

  • Zarejestrowani
  • 2541 postów

Napisano 01 wrzesień 2005 12:15

:D WitaM!

8) temat został oceniony :shock:


Piszania (Pisz) - Niezwykła strona poświęcona wszystkim aspektom Puszczy Piskiej. Polecane: Wademekum cyklisty oraz niezwykły Szlak Breyta wytyczany przez extremalnego kolarza.

http://www.wrower.pl..._tematyczny.php

Więc praca nie poszła gwizdkiem 8)

Pozdr :wink:

PS Piszania :D

#73 Remes

  • Zarejestrowani
  • 349 postów

Napisano 13 wrzesień 2005 20:51

Hej :D

Powoli i temat powróci ,by spełniał swe zadanie. 8)

Pozdrawiam Cyklistów :wink:

#74 MICHAŚ

  • Zarejestrowani
  • 21 postów

Napisano 03 październik 2005 12:12

Cytat

Moze nie jestem zadnym wyczynowcem,ale jezdze rowerem czesto i od dawna wiec nie sa mi obce rozne przygody na tym jednosladzie.Po przeczytaniu komentarzy i rad beryta az mi sie resztka wlosow na glowie jezy!!!jak mozna zachecic czlowieka do jazdy na rowerze piszac takie rzeczy?!Czytajac o co chcwila urywajacych sie szprychach i fikaniu kiziolkow,mozna odniesc wrazenie,ze rowerowa eskapada to nic innego niz kara dla zatwardzialych recydywistow.tymczasem moim zdaniem jest to przyjemnosc i mile spedzony czas,bez demolki sprzetu i wizyty na pogotowiu.Pozatym kazdy z nas ma jako takie pojecie o zyciu i potrafi sobie poradzic,gdy urwie mu sie linka od przrzutek,przebije detka czi zdarzy inne nieszczscie.Moim zdaniem rady beryta powinny byc zaadresowane do ludzi wprzedziale wiekowym 5-12.Swoja droga noszenie kasku rowerowego uwazam za gruba przesade,gdy uprawiamy jazde rekraacyjna,co innego gdy mamy zapedy do down hillu,czy freerideu.Moja rada dla kazdego kto ma ochote sie karnac rowerkiem-kup sobie sprzet z razasdnym osprzetem i lekka rama alu,dobierz dobrze rame i jedz,a reszta ulozy sie sama:)

Nawet na prostej drodze czy asfalcie mozna sie wylozyc (szczegolnie na torach kolejowych przecinajacych drogr pisz ruciane) a kontakt głowy z asfaltem czy drzewem czy z czym kolwiek nie jest sprawa przyjemna ani zdrowa.jedyny minus kasku to ze jest nie zbyt wygodny

#75 jamal

  • Zarejestrowani
  • 576 postów

Napisano 17 listopad 2005 06:25

Breyt z przyjemnością przeczytałem Twoje rady. Sam też podzielam pasję jazdy na rowerze w celach krajoznawczych i mam za sobą kilkunastodniowe przeprawy po Mazurach z samowystarczającym ekwipunkiem.
Co do jazdy ekstremalnej to przecież nie każdego kręci adrenalina i pogruchotane kości. W trekkingu liczą się inne walory i one bardziej mnie pociągają. Najważniejsze to kontakt z naturą, poznanie nowych miejsc, zmierzenie się z topografią, mapami no i z ze samym sobą. To wszystko składa się na dosyć interesującą przygodę.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych