Skocz do zawartości


Rostki - Lotnisko Luftwaffe - prawda/legenda


  • Nie możesz odpowiedzieć
106 odpowiedzi w tym temacie

#91 anarchista

  • Zarejestrowani
  • 365 postów

Napisano 20 wrzesień 2005 07:05

:shock:

A niemcy wykorzystywali na froncie wschodnim samoloty? Tak swoja droga lotnicy to sama elita byla podczas I WS :D . Jak to sie metody walki zmienialy - a element zaskoczenia zawsze zbieral krwawe zniwo.

pozdro

#92 breyt

  • Zarejestrowani
  • 2541 postów

Napisano 20 wrzesień 2005 07:13

:D Częć!

Przypominam link do bretniego tematy w Krainie Przestworzy:

http://www.przestwor...cdde20afefb3777

Pozdr :wink:

PS w Rucianem-Nidzie lądował kiedyś kolos Mi-6 :shock:

http://softland.com....a/mi6/mi-6.html

#93 CM

  • Zarejestrowani
  • 133 postów

Napisano 20 wrzesień 2005 17:52

Sam sie zdziwilem, ze to tak wczesnie Rosjanie zaczeli. Jest jeszcze jedna zagadka - jedno tajemnicze miasto (zbombardowane) nie zostalo nazwane. Byl to ponoc wezel kolejowy... wiec moze nawet i Pisz oberwal (choc podejrzewam Szczytno lub Wielbark) :)

Pierwsze niemieckie bombowce typu Gotha weszly do akcji dopiero w lipcu 1915 (na froncie zachodnim). II Rzesza postawila na mniejsze bombowce dwusilnikowe - gdzie im tam bylo do Ilii Muromca :) Co ciekawe, Sikorski najpierw opracowal ten ciezki bombowiec, a dopiero potem mysliwiec (oblatany w II 1915). Niemcy tez dosc pozno postawili na mysliwce - skopiowali je zreszta ponoc ze zdobycznych francuskich maszyn :D

ZTCW na froncie wschodnim Niemcy uzywali rozpoznawczych Albatrosow. Niestety - Rosjanie byli juz dobrze poinformowani - i ich piechota miala rozkaz kryc sie gdzie popadnie na dzwiek silnika "z nieba"... Ponoc dzieki temu Albatrosy sialy raczej dezinforamcje w niemieckim dowodztwie :twisted:

#94 CM

  • Zarejestrowani
  • 133 postów

Napisano 30 wrzesień 2005 10:21

Ha...!!! Juz wiem dlaczego wkurzeni Rosjanie skierowali pierwszy swoj nalot na Prusy :) Taka mala zemsta za port w Labiau (litewska Lipawa). W styczniu 1915 port ten stal sie celem uporczywych (acz malo skutecznych) atakow niemieckich Zeppelinow. Szyk niemieckich sterowcow lecacych na bombardowanie wygladal bardzo groznie...
Dołączona grafika

Co ciekawe - 25.01.1915 Rosjanom udalo sie zestrzelic (ogniem z ziemi) jednego Zeppelina nad Lipawa i Niemcy dali sobie spokoj z nalotami.

Dwie bazy sterowcow bombowo-rozpoznawczych byly w Prusach Wschodnich Krolewcu i w... Olsztynie. Tak to onegdaj w Olsztynie wygladalo: http://www.mars.slup.../hale/pozn2.jpg

(to akurat hala sterowcowa w Poznaniu - ale wszystkie wygladaly podobnie).

Dobra Panowie Lotnicy :) Kolejna zagadka... GDZIE ROSYJSKI LOTNIK DOPOMOGL WYELIMNOWAC Z WALKI NIEMIECKA "GRUBA BERTE" 420mm, A TYM SAMYM DOPROWDZIL DO "POLSKIEGO YPRES" - CZYLI ZABOJCZEGO ATAKU GAZOWEGO...???

PS. Podpowiedz... miejsce to lezy ledwie 50 km od Pisza :)

#95 anarchista

  • Zarejestrowani
  • 365 postów

Napisano 30 wrzesień 2005 14:22

Ksiazki na wage zlota - CM - bez tego marne quizy i twoja robota :( .

#96 CM

  • Zarejestrowani
  • 133 postów

Napisano 03 październik 2005 21:03

Nie ma tak dobrze... czasem trzeba zebrać dane z trzech lub czterech książek - nieraz po kilka zdań, szukać efemerycznych wydawnictw w nakładzie 100 egz., wspomnień kombatantów itd... i jeszcze to wszytko połączyć w kupę i poukładać...

Wydarzenia z zagadki miały miejsce w 1915 roku pod Osowcem. Jak wiadomo, Niemcy trzykrotnie szturmowali osowiecką twierdzę - za każdym razem bezskutecznie - takie małe rosyjskie Verdun. Po pierwszym szturmie (19 - 29.09.1914) przekonano się, że bez ciężkiej artylerii nie ma szans na zdobycie nadbiebrzańskich fortów. Po wielkiej Bitwie Zimowej (7 - 22.02.1915) wojska niemieckie znów wyszły na dalekie przedpola twierdzy. Właśnie tu 10.02 dotarły pobite rosyjskie pułki 57 Rezerwowej Dywizji Piechoty i 48 Doński Pułk Kozaków - te same zresztą, które walczyły przez dwa dni pod Piszem i Snopkami (gdzie 7-8 lutego straciły ok. 50% swych stanów). 57 Rez. DP obsadziła, rozbudowane wcześniej na północnym brzegu Biebrzy, dwie wysunięte pozycje polowe - tzw. Białszewską i Sośnieską. Ciężkie walki o Pozycję Białszewską trwały od 17 do 22.02.1915 roku. Po jej zajęciu Niemcy rozwinęli artylerię oblężniczą w pasie Klimaszewnica - Ciemnoszyje. Ostrzał rozpoczęto 24.02.1915. W dniu 27.02.1915 roku ostrzał twierdzy rozpoczęły najcięższe haubice niemieckie - tzw. "Grube Berty" kalibru 420 mm. Przywieziono je pod Osowiec w stanie rozmontowanym, na platformach kolejowych (każda haubica potrzebowała dziesięciu platform!). "Gruba Berta" ważyła 150 ton, miała lufę długości blisko 7 metrów, wysokość na stałej podstawie ok. 4 metrów., zasięg ognia wynosił ok. 14 km. Strzelała gigantycznymi pociskami wielkości dorosłego człowieka (i to niezłego grubasa!). Obie najcięższe haubice stanowiły baterię "GOLF". Łącznie użyto 84 ciężkich dział kalibrów 100, 150, 211, 280, 305 i 420 mm. Co ciekawe (dla uczniów i absolwentów LO Pisz) całą niemiecką artylerią pod Osowcem dowodził pułkownik Neumann ;)

Morderczy ostrzał rosyjskich pozycji spowodował liczne straty. Niemcy zniszczyli 20 kazamat fortecznych, dwa pancerne stanowiska obserwacyjne, 16 dział, trzy stanowiska artylerii, 54 budynki, 7 mostów, napowietrzną sieć łączności, liczne wały i okopy w fortach, 18 kazamat uszkodzono. Sztaby 10 i 12 armii rosyjskich, trzymających front narwiańsko-biebrzański, wpadły w panikę i poprzez łączników błagały komendata twierdzy o jeszcze 48 godzin walki. Organizowano już nawet odsiecz. Sytuacja nie była jednak jeszcze aż tak tragiczna. Żaden z fortów nie został poważniej uszkodzony, nie wyelimnowano z walki najcięższej artylerii fortecznej, a piechota rozlokowana na wysuniętych pozycjach polowych pod Sośnią nie poniosła większych strat (bo niemiecki ostrzał koncentrował się na południowym brzegu Biebrzy). Niemcy popełniali też inny błąd - z braku dostatecznych ilości amunicji prowadzili ogień tylko w dzień, a nocą Rosjanie mieli czas na prowizoryczne usunięcie uszkodzeń i luk w obronie. Ostrzał jednak trwał...

Pogarszającą się sytuację, niczym fikcyjny Kmicic i "kolubryna" pod Częstochową, uratował rosyjski lotnik. Twierdza Osowiec była obficie uzbrojona nie tylko w artylerię i broń maszynową, ale także przydzielono tu 4 balony obserwacyjne i 6 samolotów rozpoznawczych! Na jednym z nich sztabskapitan Michał Bohatyrew dokonywał 28 lutego rozpoznania stanowisk niemieckiej artylerii. W widłach szosy i torów kolejowych na południe od wsi Ruda wypatrzył wspomnianą baterię "GOLF". Bezcenne dane przekazał dowództwu twierdzy. Większość rosyjskiej artylerii fortecznej nie była jednak w stanie dosięgnąć stanowisk baterii "GOLF". Rosjanie byli jednak przezorni. Po pierwszym szturmie w 1914, sprowadzili zimą do Osowca dwudziałową baterię dalekonośnych armat morskich 150 mm "Canet" z Twierdzy Kronsztad (k. Petersburga). Następnego dnia rano ta właśnie bateria otworzyła ogień na niemieckie "Grube Berty". Po kilku salwach Rosjanie wstrzelili się w cel. Pociski nakryły stanowiska i schrony, trafiono także w polowy skład amunicji. O dalszym prowadzeniu ognia z "GOLF"-a nie mogło być mowy. Przestraszone dowództwo niemieckie zadecydowało o rozmontowaniu i odesłaniu na tyły cennych dział - wszak cała armia posiadała tylko 30 "Grubych Bert". Tak oto, dzięki wynalazkowi braci Wright, "Grube Berty" zakończyły swą trzydniową "karierę" na Podlasiu. Dzięki owocnej pracy rosyjskich lotników, artyleria forteczna Osowca zniszczyła także kilka niemieckich baterii mniejszych kalibrów.

Od 1 do 6.03.1915 roku próbowano jeszcze zdobyć Pozycję Sośnieską, ale kolejne szturmy piechoty załamywały się w celnym rosyjskim ogniu. Dowódca 11 Dyw. Landwehr'y, która prowadziła szturm twierdzy, w dniu 7.03 otrzymał rozkaz przerwania ataków i odesłania artylerii większej niż 210 mm. Pod twierdzą pozostało ok. 20 batalionów piechoty. Pilot Michał Bohatyrew nie domyślał się nawet, że niechcący przyczynił się do zmiany koncepcji szturmu - i użyciu przeciw twierdzy nowej śmiertelnej broni...

Od początku wojny Niemcy "eksperymentowali" z różnymi artyleryskimi pociskami chemicznymi. Pierwsze dwa ataki nie przyniosły jednak większych efektów - dwuanizyna czy bromek ksylilu (użyty pod łowickim Bolimowem) nie były silnymi substancjami trującymi. Pierwszy atak z "pradziwego zdarzenia" miał miejsce 22 kwietnia 1915 roku koło belgiskiej miejscowości Langemark (do historii przeszła nazwa pobliskiego miasta Ypres). Niemcy użyli lotnego chloru zabijając 5000 żołnierzy francuskich i angielskich, dalsze 10000 eliminując na długi czas z walki! Znakomitą "skuteczność" nowej broni postanowiono wykorzystać przeciw niezdobytej Twierdzy Osowiec.

Trzeci szturm twierdzy przygotowano znacznie staranniej. Aby przeciwdziałać "dokuczliwemu" rozpoznaniu lotniczemu, Niemcy ściągnęli armaty przeciwlotnicze Rheinmetall wz. 1912 kalibru 77 mm (na podwoziu ciężarówki) oraz lawety plot. dla broni maszynowej. Kluczowa miała być jednak nowa broń - kilka tysięcy butli napełnionych chlorem. Przez dłuższy czas czekano na odpowiedni wiatr. Wreszcie 6 sierpnia 1915 roku wiatr zmienił kierunek wprost na twierdzę i pozycje rosyjskie pod Sośnią. Wzłuż całego frontu pod Osowcem odkręcono zawory butli z chlorem. Około 100 ton chloru utworzyło śmiercionośną białą chmurę szerokości kilku kilometrów i wysokości do 15 metrów od ziemi. Chmura dotarła z wiatrem do okopów rosyjskich. W zabójczych oparach w ciągu kilku minut zginęło około 1000 żołnierzy obsadzających Pozycję Sośnieńską. Równocześnie do ataku przystąpili żołnierze niemieccy zaopatrzeni w maski przeciwgazowe. Zdobyto pozycję pod Sośnią i przystąpiono do ataku na Fort II (tzw. "zarzeczny"). Słowianie okazali się jednak wyjątkowo odporni. Chmura gazu rozwiała się wkrótce, a forteczna artyleria dosłownie zmiotła niemieckich żołnierzy z przedpola. Rosjanie przystąpili do kontrataków i po siedmiu godzinach walk odzyskali Pozycję Sośnieską. Tak rozpoczął się trzeci - ostatni szturm twierdzy...

Niestety, mimo pomyślnego rozwoju sytuacji pod Osowcem, 22 września 1915 roku Niemcom udało się sforsować Narew pod Strękową Górą (Wizna). Dowództwo rosyjskie, nauczone doświadczeniami pierwszego roku wojny, zdecydowało się na ewakuację okrążanej twierdzy. Załoga ewakuowała się szosą godzieńską, a dzień później pododziały saperów wysadziły w powietrze najważniejsze budowle forteczne. Niemcy weszli do opuszczonego Osowca 25 sierpnia 1915 roku. Trudno więc powiedzieć, że "zdobyli" niepokorną twierdzę...

Tyle opowiadań lotniczo-gazowych z nadbiebrzańskich trzcin, mchu i paproci...

#97 anarchista

  • Zarejestrowani
  • 365 postów

Napisano 04 październik 2005 08:02

No normalnie brak mi slow uznania :).
My chyba jestesmy za malo "historyczni" - dzieki tobie coraz mniej.

NIe chcial bym naciskac - ale moze I wojenna zawierucha pod Piszem :) ?

#98 breyt

  • Zarejestrowani
  • 2541 postów

Napisano 04 październik 2005 19:24

Równie Miłe Pokłony CM :))))

Pozdr:)

#99 CM

  • Zarejestrowani
  • 133 postów

Napisano 03 listopad 2005 19:50

Dołączona grafika

#100 breyt

  • Zarejestrowani
  • 2541 postów

Napisano 17 maj 2006 11:28

Rostki po odsłonięciu darni:::

www.breyt1.republika.pl/aaaawq.jpg

Ciekawe leje po bombardowaniu!

Pozdr :mg:

#101 maciu

  • Zarejestrowani
  • 15 postów

Napisano 18 maj 2006 08:45

czesc i ja sie włocze do tego postu jak cos nowego znajde to podesle wszerokim borze była kawtera geringa i lotnisko w rostkach było do dyspozycji tej kwatery pozdrawiam:) :wink:



W 1935 r. rozpoczęto w zwartym puszczańskim lesie prace budowlane nad ściśle tajnym ośrodkiem naukowo-badawczym Luftwaffe. Powstał duży obiekt z potężnymi bunkrami i podziemiami oraz wieloma lekkimi budynkami pomocniczymi. Całość silnie ogrodzono i otoczono polem minowym. Ośrodek nie został odkryty przez Aliantów i nigdy nie był bombardowany. Prowadzono tu szereg prac badawczych nad silnikami rakietowymi i pociskami sterowanymi. Jesienią 1940 r. pośpiesznie adaptowano go na Kwaterę Goringa. Dobudowano bocznicę kolejową od linii Ruciane-Nida-Pisz na potrzeby pociągu pancernego "Asien" (czynna do dziś). Kwaterę wizytował Adolf Hitler. Kwatera miała do dyspozycji duże lotnisko Rostki k. miasta Pisz. Z lotniska tego 19 września 1939 r. rozpoczeły się naloty na Warszawę samolotami Do17Z. Dziś lotnisko wykorzystywane jest do celów cywilnych. W okalającym lesie dużo fragmentów lotniskowej infrastruktury, m.in. wielokilometrowe betonowe drogi kołowania.


Dzień dzisiejszy
Obiekt jest nadal pilnie chroniony potrójnym ogrodzeniem z czujnikami ruchu i świetnie zachowane obiekty stanowiące teren JW 1106 są absolutnie niedostępne. Niedawno odgrodzono dla ogółu duże wojskowe osiedle mieszkalne i dziś można tu zajechać. Do dyspozycji sklep, kino, poczta, Wojskowy Dom Wypoczynkowy i plaża. Udostępnienie bunkrów dla turystów mogłoby być wzorem Mamerek dźwignią ekonomiczną powiatu. Władze lokalne powinny więc rozpocząć starania w tym zakresie.

http://geoengine.nim...nscountry_code=


http://geoengine.nim...nscountry_code=


czesc i ja sie włocze do tego postu jak cos nowego znajde to podesle wszerokim borze

#102 maciu

  • Zarejestrowani
  • 15 postów

Napisano 18 maj 2006 08:51

sorki za błedy

#103 CM

  • Zarejestrowani
  • 133 postów

Napisano 18 maj 2006 19:04

Wikipedia forever :P

Piękne te pasy! Normalnie autostrada. Wiedziałem, że pod darnią jest jeszcze sporo oryginalnej nawierzchni! A i tak część już zdjęto dla dróg na poligonie.
Dornierki mogły śmiało tędy smigać bez obawy zaczepu o drzewka... może nawet mijać się z myśliwcami... Takich pasów praktycznie nigdzie nie było (trochę pod Ełkiem) - po jaką cholerę tak się męczyli? Latające talerze tu próbowali - czy co?

#104 breyt

  • Zarejestrowani
  • 2541 postów

Napisano 01 czerwiec 2006 14:26

Cześć!

Mam umówiony oblot. Niedługo coś z góry.

Pozdr

#105 CM

  • Zarejestrowani
  • 133 postów

Napisano 18 wrzesień 2006 11:51

Kosmiczny widoczek pasa lotniskowego w Rostkach... widać nawet dwie maszyny :szok:

Dołączona grafika

PS. Rąbnięte z "rządowego" serwisu www.geoportal.gov.pl...

#106 breyt

  • Zarejestrowani
  • 2541 postów

Napisano 19 wrzesień 2006 07:55

Cześć!

Z poziomu ZERO

http://83.19.176.60/...jecia/aaacf.jpg

Po lewej Jan Chrunik pilot Dromadera. Odwaga + poświęcenie!

Pozdr!

#107 CM

  • Zarejestrowani
  • 133 postów

Napisano 22 wrzesień 2006 21:27

No to jeszcze jedna powiatowa pamiątka po Luftwaffe :) Tym razem orzyskie lądowisko dla Storch'ów i innych maszyn łącznikowo-obserwacyjnych... a obecnie (pssst! tajemnica! ściśle tajne! grozi aresztem!)

Dołączona grafika

PS. Zwróćcie uwagę na tajemnicze wzory w południowej części... coś jak z płaskowyżu Nazca! Niewątpliwie UFO :hyhy:





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych